Pierwsze zajęcia związane z fotografią już za plecami. Proste ćwiczenia u Tomasza Griessgrabera to ruch, w najróżniejszych postaciach
.
Jakby na to spojrzeć, zmarzłem do tego stopnia że palców u rąk nie czułem a odwilż w nosie była jak „biblijny potop”.
